
Czasem jest po prostu źle.... źle do głębi granic. Ale przecież gdy sięgniemy dna nie możemy dalej spaść. A co jeśli podłoga się zapadnie?
Jak długo można spadać kiedy nie ma końca? Jeśli dno rozpaczy nie istnieje?
Nie chciałem być tchórzem, niestety jestem, co zrobić jeśli tyle skrytych od dawna emocji, uczuć nagle wybuchnie. Gdy ktoś każe ci wybierać a ty nie wiesz co robić. Najlepiej chciałbym uciec daleko, gdzieś gdzie mnie to wszystko nie dosięgnie. Chciałbym zapomnieć ale nie potrafię. Wiem że czas leczy rany ale do tej pory będę krwawił.
Mało zrozumiałe prawda? Bo ja jak zawsze nie umiem wydusić z siebie tego co mnie gryzie. Kiedy zależy ci na 2 osobach a stawiają cię przed wyborem albo ja albo on..... to jak to rozwiązać.... bo ja już sam nie wiem.
Jesteśmy nikim
Chcemy być kimś
Kiedy umrzemy
Oni dopiero dowiedzą się kim byliśmy ...